Witam.Synek kilka dni temu skończył 2 miesiące.Urodził się duży,ważył 3900.Poród odbył się bez komplikacji siłami natury 3 dni po termienie.W szpitalu nie miałam pokarmu,za to poranione brodawki.Dlatego był karmiony sztucznie.W domu pokarm Nie wiem co sie dzieje, od wczoraj mała (jest na piersi) je tak: dosc ze zadziej nie co 2 a co 3 godz to ssie piers tylko 5 min i to w taki sposob ze pocignie kilka razy i wrzask i tak w kolko Ssanie piersi to jeden z najlepszych sposób na szybki sen u malucha. Dzieci już w życiu płodowym nabywają umiejętność ssania. U niektórych maluchów jest to bardzo silny odruch, w efekcie czego domagają się częstego przystawienia do piersi. Niemowlę ssące pierś jest wtulone w mamę. Słyszy nawet bicie jej serca. Moja córeczka urodziła się w środę. Przyszła bardzo szybko z 2,5-godzinnym porodem i 5-minutowym drugim etapem (na szczęście tuż po tym, jak dotarliśmy do centrum narodzin po nerwowej jeździe do szpitala). Urodziła się w worku, na schodach do wanny, w której zdecydowanie nie było jeszcze wystarczająco dużo wody 824 views, 11 likes, 3 loves, 13 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Danka Kozłowska-Rup Poradnia Laktacyjna Mataja: Ile minut nie karmić lirik maula ya sholli wasallim daiman abada nurul musthofa. Oto jest pytanie, które przyszli rodzice zadać sobie powinni długo przed oczekiwanymi narodzinami potomka. Wszystkie istoty na tym świecie jedzą to, czego potrzebują. Nikt im nie podpowiada co i o której godzinie mają jeść. Każdy wybiera dietę właściwą dla swojego gatunku. Widział ktoś łagodne zwierzaki np. króliczki lub sarny zajadające się mięsem? Albo hienę pasącą się na łące? A może w dużym gospodarstwie spotkał ktoś źrebaka, który ssał krowę albo cielaka ssącego klacz? To się nie zdarza mimo, iż zwierzaki nie posiadają zdolności logicznego myślenia – nie mają tak pofałdowanego mózgu jak my – ludzie. Każda istota żywa bytująca na świecie posiada posag od matki natury w postaci instynktów sprawiających, że czują czego im potrzeba i tego szukają. Czy ludzkie dziecko też tak ma? Posiada takie kompetencje? Z pewnością! Gdyby mu nie przeszkadzać od pierwszych chwil po narodzinach! W łonie mamy nie oddycha – dostaje tlen przez krew z pępowiny, nie je i nie wydala – jego przewód pokarmowy jest nieczynny, ponieważ otrzymuje wszystkie składniki pokarmowe przez krew również z pępowiny, nie musi samodzielnie utrzymywać stałej temperatury ciała ponieważ wody płodowe wokół niego są stale tak samo ciepłe. Opuszczając macicę, noworodek musi sobie radzić w nowym środowisku, gdzie jego organizm musi przestawić się na zupełnie nowy sposób funkcjonowania, oddychać, jeść i wydalać, samemu utrzymywać ciepło ciała na poziomie 36,6 stopni Celsjusza. Od pierwszych godzin samodzielnego życia noworodek ma dużo pracy, krzykiem obwieszcza światu swoje przybycie. Kolejne 5 minut odpoczywa po trudach narodzin, otwiera oczy, patrzy na otaczający je świat – mamę i jej piersi, rusza rączkami, otwiera usta. W kolejnych minutach pojawia się zainteresowanie jedzeniem, wkłada rączki do buzi. Karmienie piersią lepsze od butelki Wrażliwość noworodka na zapachy pozwala mu znaleźć pierś mamy i zawrzeć z nią pierwszą znajomość. Kilkanaście minut liże sutek mamy, dotyka go. Po pierwsze kropelki siary sięga średnio po około 62 minutach. Pierwsze dwie godziny po porodzie, w bezpośrednim, niczym nieprzerywanym kontakcie skóra do skóry pozwalają noworodkowi spokojne przejść przez wszystkie naturalne fazy tj.: fazy płaczu relaksacji przebudzenia aktywności pełzania w kierunku sutka odpoczynku fazę zapoznania z mamy ciałem- sutkiem przede wszystkim ssania i na koniec fazę snu a także po drodze kolonizować się drobnoustrojami zasiedlającymi skórę mamy. Karmienie piersią wygrywa Światowi eksperci od żywienia dzieci (WHO, UNICEF, AAP) są zgodni w tym że dzieci należy karmić wyłączne piersią do ukończenia przez nie 6 miesięcy. Po 6 miesiącach zalecane jest dalsze karmienie piersią, równolegle z rozszerzaniem diety, do wieku 2 lat lub dłużej. Do wieku 12 miesięcy podawanie piersi przed zaproponowaniem innych pokarmów. Jak to się dzieje, że polskie mamy mają z karmieniem piersią swoich dzieci tyle problemów. Może nie wiedzą, że pokarm, który wyprodukowała ich pierś jest żywą komórką, zawierającą potrzebne do rozwoju ich dziecka składniki? Nie wiedzą, że skład mleka zmienia się w zależności od potrzeb dziecka? Mleko mamy wcześniaka różni się składem od mleka mamy donoszonego noworodka. Wcześniak ma bowiem inne potrzeby – by w rozwoju dogonić donoszone noworodki. Fizjologia laktacji gwarantuje dzieciom zaspokojenie ich potrzeb rozwojowych, taka jest mądrość matki natury. Od pierwszych chwil po opuszczeniu łona mamy dziecko choć pije tylko mleko, tak naprawdę dobiera sobie dietę według własnego menu oraz we właściwej ilości. Nadal nie do końca poznano mechanizmy produkcji i kontroli składu mleka kobiecego. Skład mleka kobiecego zmienia się, śniadanie – inne, obiad, zupa, drugie danie i deserek – inne, nocą w mleku mamy jest dużo białka, więcej tłuszczu, przeciwciał i tego czegoś co przyśpiesza rozwój włókien kojarzeniowych mózgu. Maluch ma do dyspozycji szeroki wachlarz dań jak w najlepszej restauracji. Mimo, że nie umie mówić i składać piersi zamówień to i tak się dogadają. Mleko produkowane jest na bieżąco, w piersi nie nosi się zapasów. Ssanie piersi jest dla mózgu mamy sygnałem – potrzeba mleka. Dziecko ssie dłużej lub krócej, z większą lub mniejszą intensywnością. Czas jaki mija między karmieniami też jest zamówieniem do piersi na skład mleka. Podobnie jak picie z jednej lub dwóch piersi na jedno karmienie. Jeżeli dziecku pozwalamy na nieograniczony kontakt z piersią dostaje dokładnie tyle ile potrzebuje a także to, czego potrzebuje. Instynktownie reguluje swoją dietę. Tak właśnie wygląda karmienie na żądanie. Szkrab sam decyduje kiedy chce jeść, jak długo chce jeść a także czy wystarczy jedna pierś czy dokładka z drugiego sutka jest niezbędna. I chociaż wydaje się, iż dziecko pije tylko mleko – to jest to aż mleko i to najwłaściwiej dobrane składem do potrzeb tego małego człowieka. Mama pyta synka „Skarbie, chcesz napić się mleczka specyficznego dla twojego gatunku ? Mleczka, które ewaluowało przez miliony lat, aż stało się idealne dla Ciebie? Mleczka, które nie wywoła u Ciebie alergii i uchroni Cię przed wieloma chorobami?” Synek spojrzał zdumiony na mamę i powiedział: ”Nieeeeeeeee, ja (ch)cię cisia”. Jak nie przeszkadzać nowonarodzonym w drodze do mamy sutka – następnym razem. OK ? Autorka tekstu: Leokadia Gawlas / położna Jednym z pytań, które prawdopodobnie słyszysz najczęściej, jest „czy dziecko ładnie śpi?” Pytającemu nie chodzi jednak o to, czy dziecko wygląda jak aniołek lub przyjmuje rozkoszne pozycje. Chodzi o przesypianie nocy, tak jakby to był obowiązek małego dziecka i oznaka twojej kompetencji jako matki. Wielu „ekspertów” mnoży kolejne rady dla rodziców o wielokrotnym odkładaniu do swojego łóżeczka, o nieprzyzwyczajaniu do zasypiania przy piersi, o przetrzymywaniu dziecka lub, o zgrozo, o wypłakiwaniu. Padają też pomysły o podaniu butelki z mlekiem modyfikowanym, bo skoro się budzi, to pewnie pokarm mamy mu nie wystarcza, albo jest „za chudy”. Czasem odnosi się wrażenie, że główny cel w wychowywaniu małego człowieka to przekonać go do przesypiania nocy bez pobudek. Nie pomagają też opinie zasłyszane od bliskich i znajomych. „Ty w jego wieku to mi nie przeszkadzałaś w nocy”, „Nakarm dziecko! Pewnie głodne, mleka nie masz!”, „Mój 2 m-ce młodszy syn od dawna przesypia noce!”, i tak dalej. Uwaga! Reklama do czytania Poród naturalny Świadome przygotowanie się do cudu narodzin. Karmienie piersią Twoje mleko to cudowny dar. Naucz się nim dzielić. Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Poradnik pomagający w codziennej opiece Twojego dziecka Nie przejmuj się. Jak pokazują najnowsze badania, 90% rodziców kłamie na temat snu swoich dzieci. Przyczyną jest głównie presja otoczenia, a obraz przedstawiany jest kompletnie odmienny od rzeczywistości. Dlaczego dzieci się budzą? Bo taka jest ich natura! Fazy snu małego dziecka są krótsze niż u dorosłego. Dziecko potrzebuje bliskości, pewności, że nie jest samo i poczucia bezpieczeństwa, by znów spokojnie zasnąć. Do tego jego niedojrzały układ trawienny potrzebuje lekkostrawnego pokarmu, by nieobciążony organizm mógł “zająć się” rozwojem. Nic nie jest trawione lepiej i łatwiej niż mleko mamy. Mózg dziecka potrzebuje składników z kobiecego mleka, które dostosowują się do jego potrzeb, zapewniając optymalny wzrost i rozwój (Przeczytaj o potrzebach, jakie zaspokaja pierś i mleko mamy). Dzieci budzą się z bardzo wielu różnych powodów: bo odreagowują bodźce, bo potrzebują bliskości i ciepła rodzica, bo ząbkują, bo potrzebują nocnego mleka mamy i z wielu, wielu innych. Dzieci są różne. Jedne od porodu śpią długo w nocy, inne budzą się często, a niektóre budzą się w nocy i są gotowe do zabawy. Są dzieci, które zasypiają późno i takie, co wstają wraz z pierwszym blaskiem słońca. Jednak każde z nich prędzej czy później reguluje sobie rytm i zaczyna w nocy po prostu spać. Warto jeszcze przeczytać: Czy dzieci karmione mlekiem modyfikowanym śpią inaczej? One też budzą się w nocy. Podanie mieszanki nie zapewni Ci 8h nieprzerwanego snu. Jest jednak różnica w tym, jak śpią dzieci karmione piersią i „butelkowe”, wynikająca z tego, jak funkcjonuje ich organizm. Mleko modyfikowane jest dla małego dziecka o wiele cięższe do strawienia niż mleko mamy. Organizm w pewien sposób wyłącza większość funkcji życiowych, usypia je, i skupia się na trawieniu pokarmu, który mu dostarczono. Przy karmieniu piersią w nocy trawienie odbywa się jakby obok, niezauważalnie i nie obciążając organizmu. Uwaga! Reklama do czytania Niegrzeczne książeczki Czy dzieci na pewno są niegrzeczne? Seria książek dla dzieci 2-5 roku życia i rodziców o tym, że w każdym zachowaniu dziecka jest ważna jego potrzeba. Wiem, że prawdopodobnie jesteś zmęczona. Każda z nas czasami jest. Wiem, że są chwile kiedy oddałabyś wszystko za to, żeby Twój mały ssak przespał te parę godzin dłużej. O jednym mogę Cię zapewnić – to minie. Naprawdę. Staraj się odpoczywać w dzień z dzieckiem, bo to wszystko inne co „koniecznie musisz zrobić” przeważnie może poczekać. Wielu mamom pomaga wzięcie na noc dziecka do rodzinnego łóżka. Potwierdzają to badania naukowe, które wykazują, że matki karmiące piersią i śpiące ze swoimi dziećmi śpią więcej niż te, które wstają w nocy. Ty i Twój odpoczynek jesteście priorytetem. Karmiąc piersią dziecko w nocy dostarczasz mu mnóstwo żywych składników, niezbędnych do harmonijnego rozwoju mózgu. Foto #11 Września. Teraz właśnie obudziłam go z drzemki i dałam pierś. Ssał jakieś 20 minut i wypluł, bo przysypiał, ale za chwilę się przebudził i dalej szukał cyca. Stwierdziłam, że zrobię eksperyment i dałam mu 50 ml mojego mleka z butli (sukces - dzisiaj udało mi się tyle odciągnąć podczas jednej sesji!). I kurczę wypił to... Pod koniec może już nie tak chętnie, ale jednak zjadł do końca. Czyli ewidentnie nie potrafi ssać piersi na tyle efektywnie, żeby się najadać. Jutro będzie u nas położna to jeszcze raz ją poproszę o pomoc, a jak się nie uda, to szukam innej cdl. Ale dlaczego uważasz, że musi jeść 20 minut? Moje dzieci na piersi wisiały po 20 ale godzin na dobę na piersi i nie uznałabym, że ssą nieefektywnie reklama #12 Właśnie ta moja położna jest cdl, ale nie pomogła nam za bardzo... pewnie dlatego, że to była zwykła wizyta patronażowa. W moim mieście oprócz niej są jeszcze tylko dwie cdl i mam obawy, czy cokolwiek pomogą, ale spróbuję na pewno. Wiedza wiedzy nierowna. Jesli uwazasz, ze obecna cdl wam nie pomogla to szukaj innej. #13 Pamiętaj tylko, że podając butlę cały czas utrwalasz w nim ten nawyk nieefektywnego ssania. Z butli leci łatwo, nie musi się wysilać. Wiem jak jest ciężko z tym bo sama miałam ten problem w lutym i niestety idąc takim samym torem co w tym momencie ty skończyłam na kpi co było katorgą. I też miałyśmy słabe przybieranie na wadze, wybudzanie co 2h przez całą dobę przez 2tyg. Dobry CDL i samozaparcie to podstawa. Wiesz, ja go chętnie karmię piersią, tylko jak zaczyna mi się dusić od płaczu albo zasypia głodny ze zmęczenia a po butli ewidentnie się uspokaja, to nie zamierzam go męczyć. Oczywiście skonsultuję się z cdl, bo byłoby super kp. Pierwszy miesiac kp leżałam z synem w łóżku i go karmilam. Naprawdę non stop ciągnął cycka, w szpitalu też mi z wagi spadł, ale nie dałam się i butelki mu nie dawałam w domu. Każda u mnie syn w pworwszyj dobie super ssał, a potem go położne dokarmily i dupa. Jedna butelka wszystko zniszczyła, więc już go potem karmilam mm cały pobyt w szpitalu. Tylko u nas problem jest od samego początku. Już przy pierwszym przystawieniu na porodówce pomagała mi położna i mówiła że faktycznie mały nie chce ssać. Później w szpitalu też nie dostałam odpowiedniej pomocy tylko "próbujcie się przystawiać" i serio nawet na siku nie miałam czasu wyjść. Więc wydaje mi się, że tutaj problemem nie jest to, że podałam butelkę, bo to zrobiłam dopiero później w domu jak nie mogłam dziecka przez godzinę dobudzić, bo się zwyczajnie wystraszyłam. Dzisiaj przy kp mocno się przypatrywałam i mam wrażenie, że syn najpierw ładnie łapie pierś, bo szeroko otwiera buzię, ale później ten uchwyt spłyca i może to jest problemem #14 Wiesz, ja go chętnie karmię piersią, tylko jak zaczyna mi się dusić od płaczu albo zasypia głodny ze zmęczenia a po butli ewidentnie się uspokaja, to nie zamierzam go męczyć. Oczywiście skonsultuję się z cdl, bo byłoby super kp. Tylko u nas problem jest od samego początku. Już przy pierwszym przystawieniu na porodówce pomagała mi położna i mówiła że faktycznie mały nie chce ssać. Później w szpitalu też nie dostałam odpowiedniej pomocy tylko "próbujcie się przystawiać" i serio nawet na siku nie miałam czasu wyjść. Więc wydaje mi się, że tutaj problemem nie jest to, że podałam butelkę, bo to zrobiłam dopiero później w domu jak nie mogłam dziecka przez godzinę dobudzić, bo się zwyczajnie wystraszyłam. Dzisiaj przy kp mocno się przypatrywałam i mam wrażenie, że syn najpierw ładnie łapie pierś, bo szeroko otwiera buzię, ale później ten uchwyt spłyca i może to jest problemem mój maluch też totalnie nie radził sobie w szpitalu ze ssaniem i nauczył się tak naprawdę dopiero po powrocie do domu. Ale widzę, że u ciebie nadal nie ma poprawy... A czy próbowałaś różnych pozycji karmienia? Np. pozycji naturalnej? #15 Z butelki leci łatwiej. Do tego smoczek ma inną budowę niż brodawka. Być może wystarczy dobrze dobrać kapturki. Te, które masz niekoniecznie muszą "do Was pasować". Poniżej cdl z Twojej miejscowości. Ja bym się konsultowała. Oczywiście jeżeli zależy ci na kp. Akurat kapturki dobierała mi moja położna, właśnie cdl. Listę znam, dzięki Jutro będę się odzywała do innej. Ale dlaczego uważasz, że musi jeść 20 minut? Moje dzieci na piersi wisiały po 20 ale godzin na dobę na piersi i nie uznałabym, że ssą nieefektywnie Ja nie mam problemu z dostawianiem na żądanie nawet co pół godziny i ssaniem po godzinie, gdybym widziała, że dziecko się wtedy najada. Mój syn w pewnym momencie zrobił się tak apatyczny, że nie mogłam go przez godzinę obudzić po 4 godzinach spania i gdybym go na siłę nie przystawiała to spałby pewnie jeszcze drugie tyle. A jak spada z wagi to już się robi niebezpiecznie, tym bardziej, że wychodząc ze szpitala już miał spadek 10% wagi urodzeniowej. A tak jak pisałam, dzisiaj rano super złapał cycka i przełykał praktycznie po każdym zassaniu i po tym karmieniu widziałam ogromną różnicę! Najadł się w jakieś 15 minut i mimo że go jeszcze smyrałam i próbowałam dalej karmić, to już chciał spać. A normalnie przy karmieniu też zasypia, ale jeszcze wkłada rączki do buzi i daje inne oznaki, że jest głodny. #16 mój maluch też totalnie nie radził sobie w szpitalu ze ssaniem i nauczył się tak naprawdę dopiero po powrocie do domu. Ale widzę, że u ciebie nadal nie ma poprawy... A czy próbowałaś różnych pozycji karmienia? Np. pozycji naturalnej? Próbujemy różnych pozycji, krzyżowej i to w miarę mu wychodzi, ale warunek jest taki, że musi szybko dobrze złapać pierś, bo jak mu się nie udaje to jest płacz i pchanie rączek do buzi i wtedy wracamy do karmienia na leżąco na boku, bo inaczej to się zanosi tak, że nigdy bym go nie nakarmiła. A w pozycji naturalnej bardzo chciałam karmić, ale totalnie mi to nie wychodzi. Nie wiem, jak się za to zabrać, ja mam duże piersi i jak leżę to one mi się rozlewają na boki, w dodatku mam ten kapturek i jak synek robi "dziobaka" albo macha rączkami to on spada i robi się armagedon. Ale na pewno poproszę cdl o pomoc z różnymi pozycjami. #17 Wiesz, ja go chętnie karmię piersią, tylko jak zaczyna mi się dusić od płaczu albo zasypia głodny ze zmęczenia a po butli ewidentnie się uspokaja, to nie zamierzam go męczyć. Oczywiście skonsultuję się z cdl, bo byłoby super kp. Tylko u nas problem jest od samego początku. Już przy pierwszym przystawieniu na porodówce pomagała mi położna i mówiła że faktycznie mały nie chce ssać. Później w szpitalu też nie dostałam odpowiedniej pomocy tylko "próbujcie się przystawiać" i serio nawet na siku nie miałam czasu wyjść. Więc wydaje mi się, że tutaj problemem nie jest to, że podałam butelkę, bo to zrobiłam dopiero później w domu jak nie mogłam dziecka przez godzinę dobudzić, bo się zwyczajnie wystraszyłam. Dzisiaj przy kp mocno się przypatrywałam i mam wrażenie, że syn najpierw ładnie łapie pierś, bo szeroko otwiera buzię, ale później ten uchwyt spłyca i może to jest problemem U nas tez byl problem, położne mówiły że maly nie ssie dobrze, spadał z wagi, a butelka tylko pogorszyła problem z ssaniem. #18 Wiesz, ja go chętnie karmię piersią, tylko jak zaczyna mi się dusić od płaczu albo zasypia głodny ze zmęczenia a po butli ewidentnie się uspokaja, to nie zamierzam go męczyć. Oczywiście skonsultuję się z cdl, bo byłoby super kp. Tylko u nas problem jest od samego początku. Już przy pierwszym przystawieniu na porodówce pomagała mi położna i mówiła że faktycznie mały nie chce ssać. Później w szpitalu też nie dostałam odpowiedniej pomocy tylko "próbujcie się przystawiać" i serio nawet na siku nie miałam czasu wyjść. Więc wydaje mi się, że tutaj problemem nie jest to, że podałam butelkę, bo to zrobiłam dopiero później w domu jak nie mogłam dziecka przez godzinę dobudzić, bo się zwyczajnie wystraszyłam. Dzisiaj przy kp mocno się przypatrywałam i mam wrażenie, że syn najpierw ładnie łapie pierś, bo szeroko otwiera buzię, ale później ten uchwyt spłyca i może to jest problemem jeśli widzisz, że nie przełyka i płytko lapie pierś to koryguj. Mały palec lekko w kącikach jego ust, żeby oddessac go I wyciągasz pierś. Podajesz znowu prawidłowo i tak cały czas , bo inaczej jeszcze porani Ci brodawki i bedzue gorzej. Spróbuj może pozycji ,,spod pachy", mi pomogła jak córka płytko łapała. Przy słabym chwycie brodawki przez dziecko nie wolno karmić przez kapturki , bo to pogarsza jeszcze sytuacje, mi cdl odrazu kazała zdjąć... #19 Próbujemy różnych pozycji, krzyżowej i to w miarę mu wychodzi, ale warunek jest taki, że musi szybko dobrze złapać pierś, bo jak mu się nie udaje to jest płacz i pchanie rączek do buzi i wtedy wracamy do karmienia na leżąco na boku, bo inaczej to się zanosi tak, że nigdy bym go nie nakarmiła. A w pozycji naturalnej bardzo chciałam karmić, ale totalnie mi to nie wychodzi. Nie wiem, jak się za to zabrać, ja mam duże piersi i jak leżę to one mi się rozlewają na boki, w dodatku mam ten kapturek i jak synek robi "dziobaka" albo macha rączkami to on spada i robi się armagedon. Ale na pewno poproszę cdl o pomoc z różnymi pozycjami. ja na początku wprost nie znosiłam tej pozycji, bo potrafiłam tylko krzyżową. Dwukrotnie miałam wizytę cdl i jeszcze sporo się nameczylam, zanim się jej nauczyłam. Najważniejsze to podparcie dla pleców i ramienia. Możesz kupić specjalną poduszkę albo pokombinować ze zwykłymi. Ogólnie to trudna pozycja i średnio naturalnie wychodzi życzę powodzenia!! reklama #20 Akurat kapturki dobierała mi moja położna, właśnie cdl. Listę znam, dzięki Jutro będę się odzywała do innej. Ja nie mam problemu z dostawianiem na żądanie nawet co pół godziny i ssaniem po godzinie, gdybym widziała, że dziecko się wtedy najada. Mój syn w pewnym momencie zrobił się tak apatyczny, że nie mogłam go przez godzinę obudzić po 4 godzinach spania i gdybym go na siłę nie przystawiała to spałby pewnie jeszcze drugie tyle. A jak spada z wagi to już się robi niebezpiecznie, tym bardziej, że wychodząc ze szpitala już miał spadek 10% wagi urodzeniowej. A tak jak pisałam, dzisiaj rano super złapał cycka i przełykał praktycznie po każdym zassaniu i po tym karmieniu widziałam ogromną różnicę! Najadł się w jakieś 15 minut i mimo że go jeszcze smyrałam i próbowałam dalej karmić, to już chciał spać. A normalnie przy karmieniu też zasypia, ale jeszcze wkłada rączki do buzi i daje inne oznaki, że jest głodny. Wiesz co, nie chcę wchodzić w kompetencje położnej. Ale ja kapturki zmieniałan trzykrotnie u tej samej doradczyni. Druga kwestia jest taka, że malucha pierwsze 6-8 tyg trzeba wybudzać że względu na spadki cukru maksymalnie co 3 h. Nie wszystkie dzieci budzą się na jedzenie. Starsza córka wisiała non stop, jadła pod korek, aż ulewała z przejedzenia. Drugie musiałam budzić, bo jak tego nie robiłam to spał i do 6h. My tu możemy gdybać, ale niestety bez obejrzenia dziecka, Ciebie i waszej techniki karmienia niewiele możemy powiedzieć. Powodów może być wiele. Wędzidełko, problemy z napięciem, bym się pokazała innej cdl. Może poczytaj w necie, która inne mamy polecają? Początki karmienia piersią bywają zderzeniem z trudną rzeczywistością. Nagle zaczynasz rozumieć co to znaczy, że nie masz czasu nawet wziąć prysznica a przespana noc to jakieś nierealne marzenie. To, że noworodek praktycznie nie rozstaje się z piersią bywa dla wielu mam powodem frustracji, gdyż zaczynają podejrzewać, że dziecko się nie najada. To może w prostej drodze prowadzić do przedwczesnego odstawienia dziecka od piersi. Mity związane z karmieniem piersią Karmienie noworodka co 1,5 – 2 godziny jest normalne i fizjologiczne. Jednak maluch wiecznie „wiszący” przy piersi czasem powoduje, że mama zaczyna wątpić w sens karmienia. Możesz zacząć myśleć, że Twoje mleko jest dla niego niewystarczające albo że jest go za mało. Zdarza się, że ktoś z Twojego otoczenia spróbuje wzbudzić w Tobie wątpliwości i być może namówić na dokarmianie. Pamiętaj: Twój pokarm to najlepszy pokarm dla małego ssaka. Jeśli nie przyjmujesz leków, które są zakazane w trakcie karmienia piersią i nie chorujesz w sposób, który uniemożliwiałby karmienie – nie rezygnuj z niego. Nie daj sobie wmówić, że Twój pokarm to dla niego za mało, że jest bezwartościowy, zbyt „chudy” itd. Jeśli Twoje dziecko przybiera na wadze, moczy 6-8 pieluch na dobę to znaczy, że dostaje wszystko czego mu potrzeba. Nie musisz go dokarmiać ani dopajać. Żadna mieszanka mleczna nie jest w stanie zastąpić tego, czym jest mleko mamy. Każde podanie butelki albo mieszanki może skończyć się odrzuceniem przez dziecko piersi. Dlatego lepiej tego unikać, jeśli nie ma absolutnej konieczności. Powody, dla których maluszek jest „ciągle” przy piersi To, że noworodek i małe niemowlę „wisi” wciąż przy Twojej piersi jest absolutnie naturalne. Nie oznacza to, że się nie najada ani, że Twój pokarm jest niepełnowartościowy. Poznaj powody, dla których noworodek ciągle je: Dziecko się rozwija Rozwój maluszka w tych pierwszych dniach, tygodniach i miesiącach postępuje w sposób bardzo szybki. Dziecko ma wysokie potrzeby energetyczne. Pokarm mamy dostarcza mu wszystkich niezbędnych składników odżywczych, witamin, minerałów i przeciwciał a nawet hormonów, których jego organizm nie jest w stanie na początku wyprodukować. Mały brzuszek Noworodek ma bardzo mały żołądek. Już kilka - kilkanaście mililitrów pokarmu potrafi napełnić brzuszek maluszka. Musi być zatem karmiony często bo zjada za każdym razem naprawdę niewielką ilość. Noworodki mają też tendencję do zasypiania przy piersi. Dlatego Tobie może wydawać się, że dziecko je „ciągle” a ono je przez kilka minut a potem po prostu zasypia. Lekkostrawny pokarm Jedną z wielu zalet pokarmu mamy jest to, że jest lekkostrawny a więc idealnie dostosowany do możliwości małego brzuszka. Nie obciąża go nadmiernie i nie powoduje żadnych problemów trawiennych. Przez to, że pokarm jest lekkostrawny – noworodek zaczyna szybko być znów głodny. Wystarczą 2-3 godziny a czasem i krócej, by dziecko znów domagało się jedzenia bo maleńka ilość delikatnego mleka została już przez nie strawiona. Stymulacja laktacji Ssanie przez dziecko piersi jest najlepszą stymulacją laktacji. Jest to ogromnie ważny proces na początku, gdy laktacja dopiero musi ruszyć z miejsca. Jeśli piersi, a co za tym idzie mózg, nie będą odpowiednio stymulowane cała przygoda z karmieniem może się nie powieść. Im częściej maluszek jest przy piersi, tym więcej mleka wyprodukuje mama. Informacja jaką otrzymuje organizm mamy jest taka: dziecko chce jeść, musimy je nakarmić i produkcja rusza pełną parą. Żeby była podaż pokarmu – musi być popyt. Dziecko przy piersi to sygnał, że trzeba je nakarmić. Pamiętaj, że potrzeby maluszka będą rosły. Już dziś pracuje on na to, żeby jutro dostać więcej mleka. Czasem zdarzają się kryzysy laktacyjne i wtedy wydaje się, że mleka jest mniej. Jest to jednak stan przejściowy i przy cierpliwości i motywacji zwykle po kilku dniach wszystko wraca do normy. Mleko w nocy a mleko w dzień Mamy noworodków często skarżą się na nieprzespane noce. Maluszki budzą się w nocy wielokrotnie i domagają przystawienia. Ma to swoje uzasadnienie i chociaż bywa ciężko postaraj się nie unikać ani nie omijać tych nocnych karmień, podając dziecku butelkę. Natura tak to wymyśliła, że mleko mamy zmienia swój skład. Inne jest mleko w dzień a inne w nocy. Skład mleka „nocnego” to na przykład hormony, które mają znaczenie dla lepszego snu dziecka, wyciszenia, wpływają na rozwój jego mózgu. Poza tym mleko szybko się trawi i maluszek po 2-3 godzinach robi się głodny. Odruch ssania noworodka O ile wszystko jest prawidłowo - noworodki mają silną potrzebę ssania. Dlatego często chcą być przy piersi niekoniecznie po to by jeść. Stąd często zasypiają po kilku minutach, a nawet sekundach od przystawienia. Budzą się za chwilę głodne i znów zaczynają ssać. Stąd wrażenie, że jedzą non stop, choć tak nie jest. Budowanie więzi z niemowlakiem Jedną z ogromnie ważnych funkcji karmienia piersią jest budowa więzi między dzieckiem a jego mamą. Maluszek ma ogromna potrzebę bliskości, czucia ciepła mamy, jej zapachu. Jednym ze znanych mu sposobów realizacji tej potrzeby jest ssanie piersi. Uspokaja go to, pozwala się wyciszyć, czuć się dobrze i bezpiecznie w nieznanym mu świecie. Pamiętaj! Płacz nie zawsze oznacza, że dziecko jest głodne. Może się nudzić albo mieć zbyt dużo bodźców, może mu być zbyt ciepło lub zimno, przyczyną może być mokra pieluszka albo potrzeba kontaktu. Jak sobie radzić gdy niemowlę ciągle chce być przy piersi? Pierwsze tygodnie będą trudne. Daj czas sobie i dziecku na dostosowanie się do nowej sytuacji. Mniej więcej po miesiącu karmienia staną się rzadsze, bardziej przewidywalne, dziecko będzie rzadziej budzić się w nocy, choć oczywiście nie jest to zasadą a każde dziecko należy traktować indywidualnie. Jednak dziecko rośnie bardzo szybko i ani się obejrzysz a będziecie na zupełnie innym etapie. Warto przeczekać ten trudny czas i cieszyć się tym, że dajesz dziecku to, co najlepsze. Zadzwoń do nas Tel. +48 46 858 00 00 Obsługa klienta jest czynna w godzinach - Czy moje dziecko się najada, czyli kilka słów o karmieniu piersią. Często na oddziale położniczym mamy zadają pytanie: „Czy moje dziecko się najada”, „czy coś ciągnie”. Mamy stwierdzają: „Nic nie mam w piersiach”, „Nic jemu/jej nie leci”. Czasami takie stwierdzenia wynikają z niezrozumiałości laktacji. Choć czasami są to stwierdzenia wypowiedziane przez mamy, które są świadome jak przebiega produkcja i zmienność pokarmu kobiecego. Wiedzą, że najpierw jest siara, a dopiero po 3-4 dniach mleko przejściowe, które później zmieni się w mleko dojrzałe. To i tak w tych pierwszych dniach uparcie twierdzą, że w piersiach pokarmu jest za mało. Otóż maluszek jeśli dobrze się przystawi do piersi, wytwarza tak zwaną próżnię i wypływa mleko. My natomiast możemy zaobserwować, że ładnie je (słychać połykanie takie ciche „k”). W pierwszych dobach siara wystarczy by zaspokoić potrzeby maluszka. Kolejny problem pojawia się gdy mama bierze laktator i nic nie leci. Czasami wystarczy spróbować ściągać 10-15 minut i dopiero po tym czasie zaczyna lecieć pokarm. Kolejny aspekt to taki, że laktator nie wytarza aż takiej próżni jak dziecko w trakcie ssania. Podsumowując nie jest miarodajne to ile mama ściągnie pokarmu, a to ile zjada maluszek z piersi. A więc co mama karmiąca powinna zrobić? Proponuję zabawę z maluchem. Tzn. kiedy dziecko jest najedzone, nie rozdrażnione. Mama szykuje stos poduszek i np. razem z partnerem próbują ustawić maluszka w różnych pozycjach proponowanych przy karmieniu piersią 🙂 Poduszki służą do tego, aby ułożyć maluszka na odpowiedniej wysokości i dobrze podeprzeć. Okaże się, że to nie jest takie trudne i są pozycje które dla mamy i maluszka są wygodne. A karmienie piersią stanie się dużo łatwiejsze 🙂 Jeśli mama karmiąca piersią zaczyna się stresować w trakcie przystawiania maluszka i zastanawiać „leci czy nie leci”. To może być ciężko. Ponieważ hormony, które odpowiadają za wypływ i produkcję mleka są wrażliwe na nastrój mamy. Jeśli więc mama jest zestresowana produkcja mleka zaczyna się stopować. Tak samo wypływ mleka. Stąd warto myśleć pozytywnie i nie poddawać się, a kombinować 🙂 Jeśli maluszek, co karmienie bywa bardzo rozdrażniony i mamie trudno jest przystawić, go do piersi. Warto mieć ściągnięte troszkę pokarmu i podać dziecku (np. za pomocą kubeczka). A następnie jak zaspokoi swoje pierwsze pragnienie spróbować przestawić maluszka do piersi. Mamy powinny pamiętać, aby w pierwszych tygodniach wybudzać maluszka do karmienia, co 3 godziny. Chyba, że domaga się częściej. Wtedy przystawiać maluszka do piersi na „żądanie”. Czy maluszek się najada? – Karmienie z jednej piersią trwa 15 -40 minut, – Karmień w ciągu doby jest co najmniej 8 z czego 2 w nocy, – Wypróżnia się z 3-4 razy na dobę, – Mokrych pieluszek jest z 6 na dobę, – Maluszek jest zadowolony, aktywny. A jak Ty wspominasz początki karmienia piersią? Podziel się swoimi wspomnieniami i radami w komentarzu 🙂 Przy karmieniu piersią proponuję prowadzenie zapisek: kiedy i ile czasu oraz z której piersi zjadł maluszek. Możesz skorzystać z zeszytu lub Dzienniczka Karmienia Maluszka ( Zdjęcie z All rights reserved by igormphotography Położna Kasia Z wykształcenia i pasji magister położnictwa. Certyfikowany Doradca Laktacyjny. Instruktor Masażu Shantala. Praktykę zawodową zdobywa pracując ze "świeżo upieczonymi" rodzicami i ich dziećmi na oddziale noworodkowym w jednym z warszawskich szpitali.

noworodek ssie piers tylko 5 minut