Koniec związku nie musi być spowodowany nagłym wydarzeniem, takim jak zdrada czy kłamstwo w ważnej sprawie. Osłabienie więzi między partnerami to w wielu przypadkach długotrwały proces, który często przechodzimy nieświadomie i zauważamy dopiero wtedy, gdy jest za późno. To, co jeszcze wskazuje na koniec związku to przede wszystkim samotność. Nie wiąże się ona tylko ze spędzaniem czasu samemu, ponieważ druga osoba woli wyjść na spotkanie ze znajomymi, wyjechać z nimi na weekend, czy poświęca większą uwagę pracy niż bliskim. Chodzi również o brak wsparcia, zrozumienia, bliskości oraz rozmowy. Największy polski dziennik prawno-gospodarczy. Koniec pandemii przed wakacjami. COVID-19 wykreślony z systemu [1 kwietnia 2022 r.]. REKLAMA. Od 1 kwietnia 2022 r. COVID-19 jest przez polski system zdrowia traktowany jako zwykła choroba zakaźna. Nie jest to informacja na Prima aprilis. Stan epidemii formalnie będzie jednak trwał. Skąd wiadomo, że to koniec związku? Decyzja o zakończeniu relacji jest niezwykle ciężka i nie przychodzi z dnia na dzień. To raczej skupisko wielu sytuacji, kłótni, nieprzyjemnych doświadczeń i tygodni lub miesięcy, a nawet lat rozmyślań. Kiedy wiadomo, że związku nie da się już uratować? Następnie po uzyskaniu odpowiedzi twierdzącej należy poinformować o zamiarze wypowiedzenia umowy na czas nieokreślony danemu pracownikowi i poczekać na decyzję związku, czy wyraża zgodę na rozwiązanie, czy nie. Czas czekania na decyzję związku wynosi 5 dni, dopiero po nim pracodawca może wręczyć pracownikowi wypowiedzenie umowy lirik maula ya sholli wasallim daiman abada nurul musthofa. Obojętność w związkuToksyczny związekSamotność w związkuKiedy zakończyć związek? Obojętność w związku Związek dwojga ludzi składa się z kilku etapów i zmienia się na przestrzeni lat. To całkowicie normalnie, że romantyczne początki – okres, w którym dopiero się poznajecie, chcecie każdą chwilę spędzać razem i nie wyobrażacie sobie, by mogło być inaczej – w końcu przemijają. Uczucie zakochania przekształca się w miłość – związek oparty na innych podstawach niż wzajemna fascynacja i osławione „motyle w brzuchu”. Kilkuletni związek nie wygląda jak świeży kilkutygodniowy związek. Nadchodzi codzienność, obowiązki, praca, na świecie mogą pojawić się też dzieci, które również przewartościowują system wartości w danym związku. Ludzie mają dla siebie mniej czasu, muszą odnaleźć się w roli rodziców i zapewnić sobie i swojej rodzinie byt. Jednak to wcale nie oznacza, że obojętność w związku jest czymś naturalnym, bo tak wcale nie jest! Obojętność niszczy miłość i sprawia, że nie zostają żadne pozytywne emocje – wszystko, co was kiedyś łączyło znika. Zazdrość kojarzona jest z uczuciem negatywnym – faktycznie tak jest, ale wtedy, gdy zazdrości jest w nadmiarze i staje się chorobliwa. Bowiem sama zazdrość i miłość zawsze idą ze sobą w parze. Zdrowa dawka zazdrości daje sygnał, że partnerom nadal na sobie zależy i pałają do siebie uczuciami, a także boją się utracić siebie nawzajem. Jeśli zazdrość znika całkiem i jest Ci całkiem obojętne, gdzie partner przebywa, co robi i z kim – to sygnał, że w waszym związku dzieje się źle. Jeśli nie potrafisz wykrzesać w sobie uczuć do partnera, mijacie się jak obcy ludzie i komunikujecie ze sobą, przekazując sobie suche informacje na temat tego, co trzeba zrobić w najbliższym czasie, a taką wymianę komunikatów nawet trudno nazwać rozmową – waszą miłość zastąpiła obojętność. Jeśli nie czujesz, że z partnerem łączy Cię coś więcej niż poczucie obowiązku – to symbol tego, że nie można już mówić o zdrowym związku. Czasami za uczuciem obojętności w związku może iść zdrada – fizyczna lub emocjonalna. Nie czujesz, że cokolwiek was łączy, Twój partner czuje podobnie, więc nie czujecie, że jesteście sobie winni lojalność. Za tym idzie też potrzeba bycia ważnym i kochanym. Obojętność jest w stanie zabić każdy, nawet najlepszy związek. Brak emocji w stosunku do partnera jest niszczący. Jeśli nie uda wam się obudzić pozytywnych uczuć względem siebie, najlepszą decyzją będzie właśnie ta o rozstaniu. Nie wszystkie związki kończą się szczęśliwie. Czasami lepiej jest się rozstać, by mieć szansę pójść osobnymi ścieżkami i znów poczuć szczęście. Toksyczny związek Toksyczne relacje kładą się cieniem na całym życiu człowieka i znacząco obniżają jego komfort. Zdrowy związek powinien opierać się na wzajemnym szacunku, równości i miłości – partnerzy powinni być dla siebie wsparciem i odnosić się do siebie z miłością. Toksyczny związek może wiązać się z przemocą fizyczną. Gdy partner wykorzystuje swoją przewagę fizyczną i używa przemocy, to najlepszy sygnał, że pora jest zakończyć relację. Warto to zrobić dla swojego własnego bezpieczeństwa, a także dla dobra dzieci, które same mogą paść ofiarami przemocy, a także przejąć niewłaściwe wzorce związku, co będzie w przyszłości negatywnie oddziaływać na ich relacje. Jednak przemoc fizyczna – ten najbardziej widoczny i dotkliwy znak tego, że związek jest niebezpieczny i powinno się go zakończyć jak najszybciej – to nie jest jedyna oznaka toksycznego związku. Można tkwić w toksycznej relacji nawet wtedy, gdy partner nie bije. Można też tkwić w takiej relacji nawet wtedy, gdy dla najbliższego otoczenia jest się w związku modelowym. Objawem toksycznego związku, który nie powinien przejść niezauważony jest nierówna relacja między partnerami. Poniżanie nie musi być otwarte, może polegać na subtelnym, choć bolesnym wbijaniu szpilek partnerowi – umniejszanie wartości partnera, lekceważenie jego zasług, umniejszaniu jego wiedzy i osiągnięciom zarówno na osobności, jak i prywatnie – to nie jest oznaka zdrowego związku. Same kłótnie w związku są czymś normalnym, jeśli jednak są wywoływane po to, by kierować w stronę partnera obelgi i wyzwiska, jeśli kłótnie opierają się na poniżaniu jednej ze stron, to także sygnał, że w waszym związku nie dzieje się tak jak powinno. To wszystko są elementy przemocy psychicznej, która negatywnie oddziałuje na ludzką psychikę i samoocenę. Toksyczny związek to też taki, w którym występuje nadmierne kontrolowanie i chorobliwa zazdrość. Jeśli dana osoba chce rządzić życiem drugiej osoby, decydować o jej sposobie spędzania wolnego czasu, doborze znajomych, diecie czy każdym innym aspekcie życia to znaczy, że w związku dzieje się źle, a sam partner ma niewłaściwe, szkodliwe skłonności. Objawem nadmiernej kontroli są też żądania szczegółowego rozliczania się, co do minuty, ze swojego planu dnia, rozmów z innymi ludźmi i każdym innym aspektem codzienności. Partner, by mieć władzę nad drugą osobą, może uciekać się do wymyślnego systemu kar, celowo wywoływać poczucie winy, a nawet stosować szantaż emocjonalny. Może też z premedytacją starać się obniżyć samoocenę swojego partnera, by móc łatwiej na niego wpływać i bardziej uzależnić od siebie. Tacy partnerzy bardzo często nie widzą, że postępują niewłaściwie i nie chcą się zmienić. Uważają, że ich działania są słuszne, wręcz szlachetne, a zmienić się powinna druga strona, która zachowuje się źle. Nie zawsze da się zmienić to przekonanie, nie zawsze ma się też na to siłę – wtedy nie warto walczyć. Jeśli druga osoba nie chce się zmienić, bo nie widzi powodu – najlepiej jest się rozstać i zadbać o samego siebie. Wiara toksycznego partnera w to, że jest on niedoścignionym wzorem potrafi być naprawdę ogromna. To sygnał, że nie da się go zmienić – bo nie da się zmienić drugiej osoby. Tak naprawdę to dana osoba musi poczuć w sobie chęć do zmiany. Samotność w związku Ludzie wchodzą w związki, bo nie chcą być samotni. Dlatego samotność w związku jest czymś, co boli naprawdę mocno. Samotność może być związana z toksyczną naturą partnera. W takich związkach, które oparte są na nierówności i braku szacunku, jeden z partnerów może faktycznie być niedostępnym emocjonalnie. Jeżeli partner nie chce rozmawiać o swoich uczuciach czy emocjach, odgradza się od drugiej połówki i pomimo bycia w związku zachowuje się tak, jakby nadal był singlem – może pojawić się samotność. Jest ona tym bardziej dotkliwa, jeśli idzie w parze z poczuciem niesprawiedliwości. To uczucie z kolei pojawia się wtedy, gdy jedna ze stron stara się dotrzeć do partnera, angażuje się emocjonalnie i próbuje zbudować wspólną przestrzeń, a druga ze stron tkwi za niewidzialną ścianą i nie czuje potrzeby jej zburzenia – taki związek nie jest oparty na solidnych podstawach. Czasami da się nad tym pracować – niedostępny emocjonalnie, obojętny partner może chcieć się zmienić i pracować nad sobą. Wtedy pomocna okaże się terapia dla par, która jest w stanie pomóc partnerom otworzyć się na siebie nawzajem i na swoje potrzeby. Psychoterapia indywidualna również może pomóc – problemy z emocjami, wycofanie i nieumiejętność okazywania swoich uczuć to problem, który bierze się z jakiegoś powodu – odnalezienie go, zrozumienie i przepracowanie pomaga na wytworzenie zdrowych, lepszych wzorców. Nie zawsze jednak partner chce się zmienić, nie zawsze bowiem widzi taką potrzebę. Swoje zachowanie może tłumaczyć rutyną codzienności czy długoletnim stażem związku. Samotność w małżeństwie jest bardzo bolesna. Może też dotknąć małżeństw z długoletnim stażem. Może być też powiązana z uczuciem obojętności i poczuciem, że małżonków łączy już tylko przyzwyczajenie czy poczuciem obowiązku. Czasami jest przestrzeń, by nad tym pracować i na nowo odnaleźć siebie nawzajem. Czasami jednak samotność staje się tak dotkliwa, że rozstanie jest najlepszym pomysłem. Kiedy zakończyć związek? Nie każdy związek kończy się szczęśliwie i jest już tym jednym, jedynym i na całe życie. Czasami warto się z tym pogodzić i iść dalej przez życie samodzielnie. Zamknięcie jednych drzwi pozwala otworzyć nowy rozdział w życiu i na nowo odnaleźć siebie oraz poprawić jakość swojego życia. Kiedy zakończyć związek? Zrób to, jeśli związek, zamiast źródłem miłości i poczucia bezpieczeństwa, jest dla Ciebie źródłem bólu, strachu i cierpienia. Nie zawsze da się uratować związek, nie zawsze jest sens go ratować. Czasami po prostu trzeba ratować samego siebie. Jeśli partner stosuje wobec Ciebie przemoc – fizyczną, psychiczną, seksualną lub ekonomiczną, wykorzystuje swoje przewagi, by Ci zaszkodzić i sprawić ból – odejdź i pomóż sobie. Zakończ związek też wtedy, gdy pojawił się ktoś inny. Czasami tak bywa – ludzie zakochują się w sobie nawzajem nawet, gdy tkwią w innych związkach. Bywa tak, że jest to zdrada jednorazowa – coś, co partner może wybaczyć i można wspólnie przepracować, by wyjść z kryzysu, odzyskać wzajemne zaufanie i zawalczyć o miłość. Jednak gdy ta trzecia osoba staje się ważniejsza, zakończ wcześniejszy związek. To uczciwe rozwiązanie względem wszystkich zainteresowanych. Jeśli nie masz pojęcia co łączy Cię z partnerem, ale czujesz, że to nie jest miłość – to też sygnał, że warto rozważyć rozstanie. Możesz też spróbować terapii dla par, ale w jej trakcie także możecie dojść do wniosku, że miłość się zakończyła – pozostał sentyment czy poczucie obowiązku, ale na pewno nie miłość. Pamiętaj, że terapia może pomóc wyjść z kryzysu w związku, ale też pozwolić zrozumieć, że nie ma sensu brnąć w ten związek dalej – wszystko zależy od was i wniosków, które uda się wam wysnuć. Czasami w związku może nie być miłości, ale może być wdzięczność. Tak bywa, że jedna ze stron tej drugiej bardzo dużo zawdzięcza – bo partner pomógł przetrwać trudne chwile, służył wsparciem i czujesz, że masz względem niego dług. Każdy człowiek ma wady. Nie zauważa się ich w pierwszych, romantycznych początkach związku, ale z biegiem czasu coraz bardziej wychodzą one na jaw. Przestaje się patrzeć na partnera przez pryzmat różowych okularów. To wszystko jest jak najbardziej normalne. Tak samo jak kłótnie w związku. Jednak jeśli wady zaczynają przesłaniać zalety i przestajesz rozumieć co sprawiło, że w ogóle dany związek się rozpoczął, jeśli ciągle pojawiają się kłótnie, coraz bardziej ostre, coraz dłuższe i bardziej obfite w obelgi i wyzwiska – to sygnał, że w związku dzieje się coś złego. Pamiętaj, że zakończenie związku – choć jest decyzją trudną i nierzadko bolesną – bywa najlepszą z możliwych. Nie zawsze jest sens brnąć w daną relację. Nie zawsze też da się ją naprawić. A związek dla samego związku może być bardzo obciążający dla psychiki i krzywdzący. Można zawalczyć o swój związek – jeśli nadal coś czujesz do partnera, oboje widzicie problem i chcecie naprawić to, co między wami było – terapia może wam pomóc. Nie zawsze jednak warto walczyć, nie warto też tego robić za wszelką cenę i kosztem samego siebie. Czujesz że masz problem w związku i nie wiesz czy już czas się rozstać ? SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI ! Poradnię Co tam? Psychoterapia bliska Tobie tworzy zespół doświadczonych psychoterapeutów. Nasze poradnie to miejsca z domową atmosferą. Oferujemy pełny zakres wsparcia dla Ciebie i twoich bliskich. Pomożemy w doborze najlepszego specjalisty. +48 698 115 005 Dyskretnie i komfortowo odbędziesz wizytę stacjonarnie w gabinecie – zapraszamy do jednej z naszych sieci placówek w Warszawie. Nie masz czasu na dojazdy ? Umów wizytę online ! Jeśli będziesz chciał, zawsze możesz spotkać się później z specjalistą w gabinecie. Najnowsze Powiązane Jeśli podoba Ci się ten artykuł, udostępnij go swoim znajomym. Fani nie widzą potencjału w związku Patrycji Izydorczyk i Mikołaja Cieśli z "Love Island". Co więcej - niektórzy są przekonani, że to początek końca! Pod najnowszym zdjęciem posypały się wymowne komentarze! Czy nad związkiem Patrycji Izydorczyk i Mikołaja Cieśli z "Love Island" pojawiły się czarne chmury? Niektórzy internauci są przekonani, że ta dwójka absolutnie do siebie nie pasuje. Najnowsze zdjęcie, które pojawiło się na instagramowym profilu Mikołaja ma być tego dowodem - pod postem posypała się masa komentarzy. "Love Island": Patrycja znudzona na zdjęciu z Mikołajem? Nie od dziś wiadomo, że randkowe programy typu reality-show potrafią połączyć dwójkę obcych sobie ludzi - tak też się stało w przypadku Patrycji Izydorczyk i Mikołaja Cieśli - co prawda ta dwójka pochodzi z dwóch różnych edycji, jednak ich drogi spotkały się, kiedy Mikołaj ponownie wrócił do programu "Love Island". Pomiędzy nimi od razu zaiskrzyło i jako nieliczni Patrycja i Mikołaj z "Love Island" do tej pory tworzą związek, relacjonując jego przebieg za sprawą Instagrama. To właśnie tam pojawiło się kolejne zdjęcie pary - tym razem Mikołaj ponownie dzieli się się swoją największą pasją z Patrycją, zabierając ją na górską wędrówkę, wspólnie z ich czworonożnym przyjacielem. Pod zdjęciem Mikołaj pokusił się także o pytanie do fanów: - Jak sądzicie czy @ ma już dosyć gór?😅 Takich odpowiedzi jednak prawdopodobnie się nie spodziewał! Zobacz także: "Love Island" Aleksandra i Adrian szczerze o swoim związku: "Nie jest kolorowo". Mają kryzys? "Love Island": fani są pewni, że to koniec związku Mikołaja i Patrycji Pod zdjęciem posypały się liczne komentarze, sugerujące, że Patrycja wygląda na znudzoną, nie pasuje do świata Mikołaja, który kocha naturę i swojskie, spokojne życie. Obserwatorzy sugerują, że Patrycja preferuje popularność i wielkomiejskie życie, w towarzystwie swoich przyjaciółek: - Patka cały czas wygląda na niezadowoloną , znudzoną … 🙄 Najlepiej jej chyba z koleżankami - Patrycja wygląda jak by to robiła z przymusu 🙁 - Za chwile będzie oficjalne wydanie na insta itp. ze nie udało się i tam takie bla bla bla 😆😜 - Jest znudzona jak widać już chyba wszystkim 😂😂😂😂 - Jakaś taka niezadowolona, znudzona - Gdzie jakiś romantyzm? Pati już jest znudzona, a szkoda - Myślę że chyba ma dość mat. prasowe Zobacz także: "Love Island": Caroline i Mateusz wrócili do siebie?! Są jednak też tacy, którzy nadal wierzą w uczucia oraz siłę tego związku: - Patka wygląda rewelacyjnie 😍 mogłabym za nią iść i 20 km i patrzeć ❤️🔥🔥 - MOJA ULUBIONA PARKA 🥰🥰 - Ale super jesteście 🥵 - Mega ładna fotka i pięknie razem wyglądacie 😊😊 - Pasujecie do siebie, trzymam kciuki✊ - Słodko razem wyglądacie życzę wam dużo miłości 💖💖💖 Nie da się ukryć, że jeszcze niedawno Patrycja z "Love Island" wspominała o dziecku, teraz natomiast fani zwiastują parze rychły koniec związku. Mamy jednak nadzieje, że Patrycja ewentualnie ma dość jedynie gór - nie Mikołaja i ich wspólnego życia. Instagram @mikolajciesla Zakończenie związkuZerwanie związku jest zawsze bardzo bolesne bez względu na to, ile mamy lat, jakie mamy doświadczenie i jakiej jesteśmy płci. Może nawet, gdy jesteśmy młodsi, jest nam ciężej uporać się z rozstaniem, szczególnie jeśli jest to nasza pierwsza miłość: mamy wtedy względem niej bardzo duże oczekiwania i nadzieje, no i – jak to zwykle z pierwszą poważną miłością bywa – wydaje nam się, że jesteśmy z tą drugą osobą „już na zawsze”.Koniec związku… I co dalej ?Czasem jednak dzieje się tak, że to „już na zawsze” nie jest nam po prostu dane. Różne mogą być przyczyny zerwania. Być może zostaliśmy zdradzeni lub sami zdradziliśmy. Być może ciągle się kłóciliśmy. Być może okazało się po kilku czy kilkunastu miesiącach, że jednak do siebie nie pasujemy. Wreszcie, czasami zdarza się tak, że nasze drogi życiowe się rozeszły, że po kilku latach znajomości zwyczajnie przestaliśmy zauważać swoje potrzeby i wzajemnie się rozumieć. Często nie ma po prostu sensu trwanie w związku, który nie ma zrobić po zerwaniu ?Nie należy wtedy rozpaczać – choć, rzecz jasna, nie jest to takie proste, jak się wydaje – i… iść do przodu. W końcu… koniec w związku to nie koniec świata! Po zakończeniu związku powinniśmy więcej czasu poświęcić sobie (wybrać się na zakupy czy do kina, zająć się swoim hobby, na które wcześniej brakowało nam czasu, nauczyć się języka obcego czy zapisać na lekcje tańca towarzyskiego). Otoczmy się też przyjaciółmi i członkami najbliższej rodziny. Jeżeli ciężko nam się uporać z nagromadzonymi w nas emocjami, porozmawiajmy od serca z kimś bliskim: mamą, najbliższą przyjaciółką czy siostrą. Możemy również zwrócić się o pomoc do kogoś, kto wysłucha nas „profesjonalnie” i poradzi, jak sobie poradzić ze stratą partnera, jak ułożyć nasze życie na nowo: zaufanego psychologa lub doświadczonej wróżki (choćby internetowej!).Kryzys w związkuMoże się też zdarzyć, że nasze problemy w związku są tylko przejściowym kryzysem. Wówczas nie warto rezygnować z tylu wspólnie spędzonych lat. Miłość bowiem zawsze zasługuje na drugą (czasami nawet trzecią i czwartą i tak dalej…) szansę. Czasem wystarczy po prostu przeczekać, skupić nieco bardziej naszą uwagę na partnerze i… być może wszystko się ułoży. W końcu próbując ratować nasz związek, nic nie tracimy, a możemy jedynie wszystkich zagubionych do powróżenia sobie – Wróżka Otylia O mnie Wróżka Otylia - Profesjonalna wróżka tarocistka i numerolog W przypadku zainteresowania moimi wróżbami proszę o kontakt pod tym adresem e-mail: wrozka@ Lub za pomocą formularza kontaktowego na stronie zamów wróżbę. Obecnie wróżę już tylko przez pocztę e-mail. Nie wróżę przez telefon i sms. Do wróżenia używam kart tarota a właściwie dwóch talii: Tarot of Dreams (Tarot Snów) oraz Legacy of the Divine Tarot (Boski Tarot) Ciro Marchetti. Nie wróżę natomiast z kart klasycznych do gry, z kart cygańskich i tarota anielskiego. Pozdrawiam o mojej pracy “Droga Pani Otylio Bardzo dziękuję za wróżbę, nie spodziewałam się jej tak szybko. Przeczytałam ją dziś. No i szok, bo choć spodziewałam się takich wiadomości, to czytanie prawdy o sobie nie zawsze jest przyjemne...” Pani Irena “Pani Otylio Dziękuję za szybką odpowiedź. Mniej więcej wiem, co powinnam zrobić. Żal tylko, że powodem, dla którego mój mąż chce odbudowania związku jest wygoda, a nie uczucie. Widocznie nie można mieć wszystkiego (to niestety o mnie). ” Pani Irena “ Pani Otylio pięknie dziękuję za będe czytała ją aby uspokoić swoje wnętrze i bardziej za wspaniałe słowa ale to prawda co Pani pisze. Napewno polecę Pania innym osobą. ” Pani Grażyna KLIKNIJ, aby zobaczyć wszystkie opinie „ I ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską (…)”. Może słowa te wydają się nieco przestarzałe w dobie tak zwanych wolnych związków i konkubinatów. Różnica pomiędzy takim „układem” a związkiem małżeńskim polega jedynie na tym, że w tym pierwszym przypadku deklaracja miłości, wierności i uczciwości jest najczęściej cicha, zakamuflowana, czasem tak oczywista, że niewypowiedziana. Bez względu na to czy rodzice dziecka są w formalnym związku czy też tak zwanym „wolnym” mają względem siebie takie same oczekiwania. Chcą być pewni siebie nawzajem. Chcą komuś ufać i sami być obdarzeni zaufaniem. Nie podważalnym fundamentem każdego związku jest wiec zaufanie. A kiedy go zabraknie? …mężczyzna ustala ojcostwo Złośliwi powiedzą: „A kiedy zabraknie zaufania mężczyzna ustala ojcostwo”. Odkąd pojawiła się taka możliwość powstało wiele publikacji, w których opisywano minusy testów DNA. Mam wrażenie, że dziennikarze urządzili sobie wyścig w poszukiwaniu negatywnych skutków wynikających z ustalenia ojcostwa. Dziś sytuacja nieco odwróciła się. Zaczęto dostrzegać to, że przeprowadzenie testu DNA na ojcostwo ma też swoje plusy. Psycholog Maciej Chabowski, redaktor naczelny portalu twierdzi, że ustalenie ojcostwa może mieć pozytywne skutki i pomóc w odbudowie zaufania. Podkreśla, że wszystko zależy od sytuacji: „ Przy podejmowaniu takiej decyzji trzeba jednakże postępować z dużym wyczuciem i dobrze jest oprzeć się tutaj o współpracę z psychologiem bądź terapeutą. Jeśli ma to pomóc w rozwiązaniu kryzysu to obie strony – matka i ojciec – powinni być na to odpowiednio przygotowani. Nie możemy też zapominać o samym dziecku, zwłaszcza, gdy tego typu działania podejmowane są w momencie, gdy jest już ono świadome pewnych spraw i osiąga wiek dojrzały”- mówi Pan Maciej Chabowski. Czytając różne publikacje dotyczące ustalenia ojcostwa spotkałam się z wieloma zarzutami, iż test DNA potwierdzający lub wykluczający pokrewieństwo pomiędzy dzieckiem a danym mężczyzną jest krokiem w kierunku katastrofy. Należy tutaj jasno powiedzieć, że to nie ustalenie ojcostwa degraduje relację w związku. Jeśli dochodzi do takiej sytuacji to zapewne już wcześniej pomiędzy partnerami narodziły się różnego rodzaju negatywne emocje. W takim wypadku wykonanie badania ojcostwa jest jedynie konsekwencją wynikającą z problemów już istniejących. Według Macieja Chabowskiego: „Tego rodzaju pomysł nie musi wcale oznaczać końca związku. Wprost przeciwnie, jeśli towarzyszy temu konstruktywny dialog pomiędzy rodzicami to może to pomóc w ostatecznym wyjaśnieniu spraw związanych nie tylko z wiernością czy zazdrością, ale i z opieką nad dzieckiem”. Ojciec detektyw? W wielu publikacjach pojawiają się wzmianki o tym, że mężczyźni decydują się na ustalenie ojcostwa w tajemnicy przed swoja partnerką. Wynika to zapewne ze strachu. Czego się boją niepewni tatusiowie? Zapewne pogorszenia relacji z partnerką. Jest to w pewnym sensie zaprzeczeniem poglądu jakoby ustalenie ojcostwa było „zwiastunem” końca związku. Gdyby tak było to czy mężczyzna miał by się czego obawiać? W obliczu tego wydaje się, że osoba, decydująca się na potajemne ustalenie ojcostwa szuka podstaw, które pomogą jej odbudować swoje zaufanie a tym samym ratować chylący się ku rozpadowi związek. Psychologowie twierdzą, że w przypadku, gdy mężczyzna mający wątpliwości co do swojego biologicznego ojcostwa dostaje do ręki dowód w postaci wyniku badania DNA na ojcostwo zmienia diametralnie swój stosunek do dziecka jak i również jego matki. Zatem czy nie lepiej byłoby zdecydować się na „jawne” ustalenie ojcostwa? Psycholog Maciej Chabowski ustosunkował się do tego problemu w następujący sposób: „Nie widzę nic złego w takim „potajemnym” ustalaniu ojcostwa, choć z drugiej strony uważam, że mimo wszystko powinno to być poprzedzone próbą wyjaśnienia tej kwestii z partnerką”. Bez względu na wszystko nie należy bagatelizować roli, jaką odgrywa dowód z testów DNA w kierunku ustalenia ojcostwa w kształtowaniu relacji w rodzinie. To oczywiste, że nie zawsze takie rozwiązanie jest najlepsze. Wszystko zależy bowiem od indywidualnej sytuacji. Błędne byłoby stwierdzenie, że ustalenie ojcostwa jest lekarstwem na każdy „chory” związek. To tylko jedno z możliwych rozwiązań. Nie mniej jednak sytuacja, w której mężczyzna nie radzi sobie z niepewnością ma bezapelacyjnie negatywny wpływ na relacje pomiędzy partnerami. Nie jestem ojcem. Co dalej? W większości wypadków wynik testu DNA w kierunku ustalenia ojcostwa potwierdza biologiczne ojcostwo badanego mężczyzny. Decydując się na takie badanie trzeba mieć jednak świadomość, iż wynik może wykluczyć pokrewieństwo pomiędzy dzieckiem a domniemanym ojcem. Pojawia się wiec pytanie : Co wtedy? Według Macieja Chabowskiego: „Wyniki wskazujące na to, że ojcem jest ktoś inny nie oznaczają automatycznie tego, że przestaję opiekować się dzieckiem. Zmieniają się oczywiście pewne relacje i sposób ich odczuwania, ale nie przekreśla to dalszego pełnienia roli rodzica, zwłaszcza, gdy ojciec biologiczny nie żyje lub nie ma możliwości, by pełnić rolę opiekuna”. Dla mężczyzny fakt bycia biologicznym ojcem jest bardzo ważny. Kobieta zawsze ma pewność co do tego, że jest matką. Mężczyzna nigdy nie będzie w tak komfortowej sytuacji. Chociaż podejrzenia o brak pokrewieństwa pomiędzy domniemanym ojcem a dzieckiem są bardzo często irracjonalne i bezpodstawne, to stają się często przyczyną rodzenia się negatywnych emocji pomiędzy partnerami. Dlatego też, test DNA w kierunku ustalenia ojcostwa może stać się szansą na to, aby odbudować to, co uległo degradacji. Jedno jest pewne zawsze warto próbować odbudować związek. Warto włożyć w to naprawdę wiele energii chociażby ze względu na dziecko. Ustalenie ojcostwa nie jest co prawda złotym lekarstwem. Po jego wykonaniu problem nie znika jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jednak, jeśli istnieje szansa na odbudowanie relacji pomiędzy partnerami za jego przyczyną to warto z niej skorzystać. Konsultacja: psycholog Maciej Chabowski Jeśli masz jeszcze jakieś pytania pisz na : pytanie@

czy to koniec związku