Niestety nie wszystko pójdzie zgodnie z planem, bo 40-latek niechcący zrobi swoim traktorem nowe koleiny. - No zobacz co ty robisz! Koleiny nowe narobiłeś! - denerwowała się Paulina. "Koła prosto!" - krzyczał Sławek. W Laszkach Emila Korolczuk sprowadzi nowego byka rozpłodowego, ponieważ Gucio się do tego nie nadawał.
Rolnicy. Podlasie. W niedzielę wielkanocną (9.04) odbędzie się emisja nowego odcinka serialu o rolnikach z Podlasia. Głównymi bohaterami odcinka będą Jarek i Agnieszka z Bronowa, Gienek z Plutycz i Sławek oraz Emilia Korolczuk. 36-latce będzie towarzyszyć partner Karol oraz mama. Zobaczcie, co się wydarzy w nadchodzącym odcinku
Rolnicy. Podlasie. Justyna i Łukasz pierwszy raz pojawili się w serialu w drugim odcinku trzeciej serii. Fani serialu polubili ich za pracowitość, zaradność i ciepłe relacje rodzinne. Małżeństwo ma czwórkę wspaniałych dzieci: trzech synów i jedną córkę. Justyna i Łukasz poznali się 15 lat temu, a od 11 lat są zgodnym
Jack Strong (2014) Cały Film PL premium Poznaj jedną z najbardziej fascynujących historii szpiegowskich świata! Kobiety kryminału (sezon 1) premium Serial dokumentalny przedstawiający życie za murami jednego z największych więzień dla kobiet w Polsce. Komentarze do: Biesiada c. d. - Rolnicy. Podlasie.
lirik maula ya sholli wasallim daiman abada nurul musthofa. Od kilku tygodni wśród bohaterów nowych odcinków serialu Rolnicy. Podlasie nie ma Emilii Korolczuk. W ostatnim odcinku również jej zabrakło, prawdopodobnie nie zobaczymy jej także za tydzień. Fani zastanawiają się, dlaczego ich ulubiona bohaterka serialu zniknęła z telewizji. Uspokajamy: Emilka już niedługo wróci do serialu. Szczegóły w artykule. Za nami 24. odcinek serialu Rolnicy. Podlasie. Głównym tematem niedzielnego odcinka były 66. urodzinki Gienka Onopiuka. Rolnik balował nad przepięknym Zalewem Siemianówka, w towarzystwie swoich synów i kolegów. Widzowie mieli okazję zobaczyć również Justynę i Łukasza ze wsi Ciemnoszyje oraz Maćka z Kundzicz, do którego przyjechali Agnieszka i Jarek z Bronowa. W minioną niedzielę, tak jak w poprzednią, zabrakło Emilii Korolczuk z Laszek. Ciesząca się ogromną popularnością Emilka od kilku tygodni nie pojawia się w nowych odcinkach serialu Rolnicy. Podlasie. Zwrócili na to uwagę jej fani. Pod jednym z komentarzy na oficjalnym kanale Emilii Korolczuk na YouTube, pojawiło się pytanie: "dlaczego ciebie teraz nie ma na premierach rolników w niedziele?" Emilka odpowiedziała: "Miałam przerwę w nagrywaniu w związku z porodem". Dla niewtajemniczonych wyjaśniamy, że pod koniec maja 35-latka urodziła córeczkę. Obecnie w telewizji trwa emisja odcinków, które były nagrywane właśnie w tamtym okresie. Zobacz jak powstaje serial Rolnicy. Podlasie Emilii Korolczuk nie zobaczymy prawdopodobnie również w kolejnym odcinku serialu (nie ma jej w filmowej zapowiedzi), ale już wkrótce 35-latka wróci do serialu. Kiedy dokładnie to nastąpi? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że w lipcu Ranczo Laszki odwiedziła ekipa telewizyjna. Malutka Laura miała za sobą debiut przed kamerą. Zatem czekamy z niecierpliwością na jej debiut w telewizji! Przypominamy, że serial Rolnicy. Podlasie można oglądać w każdą niedzielę o godz. 20 na kanale Fokus TV. Sonda Rolnicy. Podlasie. Czy lubisz Emilię Korolczuk?
Rolnicy. Podlasie. Gienek z Plutycz przesadził! Dlaczego Jastrząb nie chce z nim pracować? Rolnicy. Podlasie. Serial produkowany przez Fokus TV jest jedną z najpopularniejszych produkcji w telewizji, a czołowym bohaterem jest Gienek z Plutycz. W najnowszym odcinku rolnik wspólnie z Jastrzębiem będą pomagali jego córce. Co znowu rozzłości kolegę Gienka? Gienek i Andrzej z Plutycz to najważniejsi bohaterowie serialu „Rolnicy. Podlasie”. Chyba nikt nie wyobraża sobie tej produkcji bez którejś z wymienionych postaci. Podobnie będzie również w niedzielnym odcinku, gdzie najwięcej będzie działo się wokół Gienka z Plutycz i jego kolegi Jastrzębia. „Rolnicy. Podlasie” co nowego w serialu? ZOBACZ TAKŻE: Rolnicy. Podlasie. Emilia Korolczuk narzeka na irytujących fanów. „Niektórzy mnie zadziwiają” „Rolnicy. Podlasie” Gienek z Plutycz pomaga córce Paulina z Plutycz potrzebuje pomocy swojego ojca. Gienek i Jastrząb z serialu „Rolnicy. Podlasie” przygotują grunt pod sadzenie pomidorów i ogórków. Rolnicy uprzyjemniają sobie pracę rozmowami. ZOBACZ TAKŻE: Rolnicy. Podlasie. Nowy wygląd Andrzeja z Plutycz. Czym zaskoczył swoich fanów? Gienek z „Plutycz” mocno przesadził! I właśnie podczas tych przerw w pracy między Gienkiem z Plutycz a Jastrzębiem dojdzie do nieporozumienia. Na jednej z zapowiedzi do najnowszego odcinka „Rolnicy. Podlasie” widzimy, jak obydwaj mężczyźni leżą na trawie, a Jastrząb wyrzuca swojemu kumplowi: - Gdybym był pracownikiem, to minuty nie chciałbym pracować przy tobie. Tylko jakbym piep**** czapką o ziemię… Wszyscy chcą być kierownikami, a kto jamy ma kopać? - powiedział mężczyzna. „Rolnicy. Podlasie” ważne porządki w Pokaniewie W Pokaniewie Monika z serialu „Rolnicy. Podlasie” postanowiła umieścić rozsady w nieużywanych dotąd oponach z ciągników. Tomek i Wiesiek mają przygotować "donice", ale nie jest to łatwe. Następnie pierwszy z panów plantuje grunt, a Monika wreszcie może posadzić rośliny. Wkrótce wizytę składa jej treserka psów. Tłumaczy Monice i Tomkowi, jak ułożyć Bellę, która dotychczas zachowywała się bardzo krnąbrnie, nieraz narażając samą siebie na niebezpieczeństwo. Emilka Korolczuk i wizyta weterynarza w Laszkach Emilka Korolczuk w najnowszym odcinku „Rolnicy. Podlasie” przenosi do klatek pisklęta przepiórcze. Wieś Laszki odwiedza weterynarz, by odrobaczyć zwierzęta. Emilka, Karol i lekarz muszą również obejrzeć jedną z krów limusin na pastwisku. Najpierw jednak trzeba ją schwytać. Gdy wreszcie się to udaje, okazuje się, że krowa jest cielna. „Rolnicy. Podlasie” – gdzie oglądać? Historię Gienka z Plutycz możecie odkrywać w każdą niedzielę o godz. Każdy nowy odcinek, w którym zobaczycie swoich ulubieńców z serialu "Rolnicy. Podlasie", pojawia się na antenie Fokus TV. Rolnicy. Podlasie. Andrzej z Plutycz: "To ja bym wille postawił za te pieniądze"
"Rolnicy. Podlasie" - odcinek 7. Emilia, Adrian i babcia Helena to rodzina z Laszek. Prowadzą tam ranczo, na którym hodują krowy, konie czy kozy. Nastoletni Adrian pierwszy raz samodzielnie odbierze poród małych kózek. Każde ze zwierząt ma swoje imię: - Każde koźle, jest od siebie zupełnie inne. To Heniu, ulubieniec mojej mamy (...) Jest niebezpieczny, bo można się w nim zakochać - wyznała Emilia pokazując jedno zwierzątko. "Rolnicy. Podlasie" - Szczere wyznanie Emilki Kóz trzymają się też pewne stereotypy, mówi się, że zwierzęta bardzo śmierdzą. Czy zapach gnoju przeszkadza bohaterce programu "Rolnicy. Podlasie"? W 7. odcinku wyzna, że: - Od zapachu gnoju mnie nie dusi, a od zapachu spalin mnie dusi. Nic dziwnego, skoro kocha zwierzęta. "Rolnicy. Podlasie" - relacja na żywo Program emitowany jest na kanale FOKUS TV. Śledź naszą relację na żywo w niedzielę 21 maja. Zaczynamy o 20:05. Rolnicy: Podlasie. Zwiastun odc. 7 20:40 Z kolei Synowie Gienka wybrali się nad rzekę. Niestety, nic nie złowili. Byli rozczarowani. Może w następnym odcinku im się poszczęści? 20:38 U Wiesi i Jurka rodzinna atmosfera trwa w najlepsze. Babcia pokazała wnukom jak piec bułeczki. Każdy dostał swój fartuszek, a do środka po jednej bułce: - Miodzio! - mówili. Drugi kozi poród wywołał niemałe emocje 20:35 Poród kolejnej kozy. Sytuacja była bardzo stresująca. Zarówno Emilka i Adrian pomagali zwierzęciu przyjść na świat. Było bardzo stresująco, bo zwierzątko było odwrócone. Koźlątko mogłoby się udusić, a kozia mama umrzeć gdyby nie interwencja rolniczki. 20:30 - Jeszcze dwa porody i idę na urlop - wyznała Emilia. Kobieta złapała się za głowę z wycieńczenia. Opieka nad zwierzętami wymaga ogromnego wysiłku: - Ja już prawie nie spałam od tygodnia (...) W tym roku sobie wymyśliły, że będą w nocy rodzić niektóre. (...) Tu się odbywa kozia patologia w tym budynku całym. Każdy wysysa mleko każdemu, każdy każdego okrada, każdy chce każdego pobić. Nie wiem... jest mi brak słów na to, co się tutaj dzieje (...) Środek zaradczy jest jeden. Jak pójdą wszystkie na pastwisko, to się skończy ta patologia. "Rolnicy. Podlasie" - Synowie Gienka 20:25 Plutycze - synowie Gienka, Jarek i Andrzej wybrali się na ryby na brzeg pobliskiej Orlanki. Mówią o nich "rekiny". Wpuścili kilka do swojej studni, w której hodują karasie na zanętę. Panowie zarzucili do zbiornika wędkę, jednak nic się nie działo. Byli rozczarowani. "Rolnicy. Podlasie" - wizyta weterynarza u Jurka i Wiesi 20:22 Wizyta pani weterynarz u Jurka i Wiesi. Kobyły zostały przebadane. Również świeżo upieczona końska mama jest okazem zdrowia. Inna z "młodych mam" wybrała się na... randkę! Jej kawalerem była okazały i zdrowy ogier. Końskie zaloty zakończyły się... sukcesem: - To jest prosta metoda, jak się podgląda. On [ogier - red.] tuż przed oddaniem nasienia wciąga jądra do środka i wykonuje minimalne ruchy ogonem - góra, dół. Wtedy wiadomo, że oddaje nasienie - wyjaśniła weterynarz. Dramat podczas koziego porodu! O włos od tragedii 20:20 Sytuacja była naprawdę dramatyczna. Młody Adrian nie wiedział co zrobić. Koza podczas porodu była naprawdę głośna. Chłopak zaczął wyciągać maleństwo, jednak jedna noga utknęła i nie udawało się jej wydostać. - Trzeba wołać Emilkę! - stresowała się babcia Helena. Na szczęście, chwilę później kózka przyszła na świat cała i zdrowa: - Żywe? - pytała babcia. Było o włos od tragedii! 20:15 Tymczasem u Emilii napięcie rośnie. Adrian z babcią Heleną oczekuje na narodziny małych kózek. W tym czasie, kobieta dokarmia konie i nieźle się denerwuje: - Jesteś wredna kobyła! - krzyczała. Wszystko przez hierarchię ustaloną przez konie. Zwierzęta walczyły o jedzenie, a w domu... kozy zaczęły rodzić! Mroczna przeszłość Jurka. Zrobił to dla pieniędzy! 20:10 Jurek wyznał, że hoduje konie ponad 40 lat. Wcześniej nie miał łatwego życia. Jego tata zmarł, gdy miał 3 lata, mama zachorowała, a on z rodzeństwem trafił do pogotowia opiekuńczego, później do domu dziecka. Wyznał też, że zanim założył gospodarstwo, zbierał na granicy wódkę Żubrówkę i sprzedawał ją Niemcom: - Pieniądze były (...) No i tak pomału, pomału dorobiliśmy się. ZOBACZ: "Rolnicy. Podlasie": Wzruszająca historia Jurka. Miał trudne dzieciństwo 20:08 Wiesia i Jurek z miejscowości Ciełuszki. Tam prowadzą gospodarstwo ekologiczne. Pomagają sobie wzajemnie z córką Agnieszką i jej mężem Jarkiem. Hodują konie, przyszłe championy. Jedna z klaczy urodziła młode, więc zaprosili do pomocy Agnieszkę - lekarz weterynarii. Babcia Helena PRZERAŻONA. Chcieli wyrzucić ją z wioski 20:05 Wraz z bliskimi, Emilia zaczęła liczyć malutkie koziołki. Było ich prawie 40! Babcia Helena była przerażona. Obawiała się o wnuczkę i to, jak poradzi sobie w lecie z wesołą gromadką. Mimo to, śmiało wymyślała pseudonimy dla zwierząt, na przykład kozucha-broducha. Babcia Helena przyznała też, że nikt w rodzinie nie miał wcześniej kóz. Wyznała też, że pewien pan Pioter ostrzegał: - Wygonią z wioski bo będą smierdzieć kozy, ale jakoś nikt nie wygania - uśmiechnęła się. Czytaj Super Express bez wychodzenia z domu. Kup bezpiecznie Super Express KLIKNIJ tutaj
Emilia Korolczuk z Laszek Wojciech WojtkielewiczPo kilku miesiącach nieobecności fani serialu Rolnicy. Podlasie znowu będą mogli oglądać Emilkę Korolczuk. W najnowszym odcinku produkcji Focus TV zobaczymy co słychać w Laszkach. Przez kilka miesięcy Emilki Korolczuk nie było w serialu. Było to spowodowane względami osobistymi. Mianowicie pani sołtys Laszek pod koniec maja urodziła córeczkę. Obowiązki przy dziecku spowodowały, że nie pojawiała się w kolejnych TAKŻE: Emilia Korolczuk urodziła córeczkęSerial bez Emilki to nie to samo - pisali czas płynie szybko, dziecko rośnie, a w ostatni weekend córka została ochrzczona. O tym wydarzeniu bohaterka serialu poinformowała na swoim chrześcijanka - napisała na swoim profilu Podlasie. Emilia Korolczuk wraca do serialuW najbliższą niedzielę Emilka już będzie w serialu. Już za tydzień w niedzielę, sprawdzimy co słychać w Laszkach. Kto tęsknił za Emilką i babcią Heleną? - można znaleźć taki wpis na stronie Focus TV. Rolnicy. Podlasie. Kim jest Emilia Korolczuk z Laszek?Emilia ma 33 lata. W Laszkach mieszka z babcią. W gospodarstwie prócz nich jest wiele zwierząt. Bohaterka na każdym kroku podkreśla jak je bardzo marzyła o zostaniu ornitologiem, o pracy w jakimś parku narodowym. Była na IV roku studiów, gdy nadeszła smutna wiadomość o śmierci dziadka. Babcia została sama. Potrzebowała wsparcia. Emilia wahała się. Ale, że bardzo długo nie mogła znaleźć zatrudnienia w zawodzie. W końcu zapadła decyzja: to ona przejmie gospodarstwo. W szkole w Michałowie zrobiła technika rolnika. Z takim wykształceniem mogła się ubiegać o udział w programie i dofinansowanie dla młodych rolników. Tak w 2011 roku została gospodarzem w ofertyMateriały promocyjne partnera
Drewniana chałupa, wielka kałuża na środku podwórka, niebieskie krowy, konie, pies Promil. Oto gospodarstwo najsłynniejszych rolników w kraju! Wojciech WojtkielewiczAndrzej i Gienek to bohaterowie programu Rolnicy. Podlasie, których pokochali widzowie telewizyjnego programu. Około tysiąca fanów tygodniowo odwiedza ich w Plutyczach (pow. bielski). W weekendy przyjeżdżają rodziny, młode pary, a nawet całe wycieczki. Każdego goszczą z uśmiechem. My też odwiedziliśmy słynnych gospodarzy! Na miejscu trwały nagrania do show "Rolnicy. Podlasie 3". Co zobaczymy w nowych odcinkach?Rolnicy. Podlasie. Jak Gienek i Andrzej z Plutycz radzą sobie przed kamerami? Zobacz, co będzie w następnych odcinkachDom Onopiuków w Plutyczach łatwo znaleźć. Na płocie wisi transparent: "Gienek i Andrzej zapraszają do odwiedzin gospodarstwa i zobaczenia niebieskich krów". Bramka jest otwarta. Wita nas kundel. Trochę szczeka, ale też macha przyjaźnie ogonem. Przy domu pusto. Z daleka widzimy jednak rozstawiony sprzęt oświetleniowy i garstkę ludzi. W polu trwają nagrania do kolejnego odcinka programu "Rolnicy. Podlasie 3". Podchodzimy bliżej. Gienek czeka w stodole na swoją kolej do nagrań. W wesołej atmosferze popija piwo z przyjaciółmi z sąsiedniej wsi. Obdarza nas ciepłym uśmiechem i od razu chce ugościć. Ja bym tobie krowy niebieskie pokazał, tylko teraz na podsłuchu jestem. Ruszyć się nie mogę, niech to cholera. Tak to jest z tymi telewizorami - mówi Gienek Onopiuk i wskazuje na podpięty do umorusanego swetra mikrofon. - Dziś robotę nagrywamy, to się człowiek wybrudzi. Sadzimy ziemniaki, sąsiedzi pomagają i taki to temat odcinka - zdradza też:Rolnicy Podlasie. Gienek i Andrzej zbierają na nową belarkę. AgroUnia założyła zrzutkę, by pomóc sympatycznym rolnikom (ZDJĘCIA)Nagrania trwały od bladego świtu do popołudnia. Gienek trochę się martwi, bo to czas pojenia krów i koni. Na gospodarstwie codziennie jest dużo do zrobienia. Zabiera nas ze sobą na obrządki. Nie ma czasu Podlasie. Co słychać u Gienka i Andrzeja z Plutycz?A zaraz tu wszystko pokaże! Konie mamy ładne, one hodowane są tylko dlatego że my lubimy. Bydło mam, ale mleka nie sprzedajemy. Cielaki trzymamy. I niebieskie krowy są, młode też mamy. Chodźcie, uważajcie tylko na błoto - ostrzega Gienek i prowadzi przez podwórko. W obejściu razem z synem Andrzejem zrobili ostatnio porządki. Jest mniej błota niż było, chociaż nadal w sporej kałuży na środku podwórza kąpią się beztrosko kaczki i gęsi. Przed stopami czmychają kury. Największą dumą Gienka są jednak krowy o niezwykłym, niebieskawym umaszczeniu. Sprowadził je kiedyś z Litwy. Wypuszczone z obory jak szalone biegną do starej, metalowej wanny, z której mogą się napić wody. Kiedy kończą pies zagania je z powrotem. Goń! - krzyczy Gienek głośno, aż podkasuję. Promil w moment podnosi się z drzemki, wyszczerza zęby, warczy i przegania bydło do środka. - Taki to nasz pomocnik. Nie trzymalibyśmy go, gdyby nie był potrzebny. Ale to dobry pies, potrafi pracować - chwali rolnik. ZOBACZ TAKŻE: U Gienka i Andrzeja w Plutyczach szykują się duże zmiany w gospodarstwieOn różne fajne rzeczy potrafi robić! - krzyczy Kacperek, wnuk Gienka. Siedzi na wysłużonym ciągniku Ursusie. Obok stoi jego młodsza siostra Nina. Trzyma na rękach małą futrzaną "kulkę". Dziadek trzyma 21 królików specjalnie dla wnuków. Chce, by miały radość i trochę rozrywki. Kacperek przyznaje, że lubi dziadkowi towarzyszyć przy pracy, a jak potrafi to też pomaga. Gienek za to chwali, że wnuczek wystąpił w odcinkach telewizyjnego show. Dzieciaki to jego oczka w głowie. Andrzej śmieje się, że Kacperek kiedyś go zastąpi. W rękach trzyma listy. Jeden do niego, drugi do ojca. To wezwania do Dlaczego pisma z sądu dostajemy? Sąsiadów naszych kochanych trzeba zapytać - mówi z ironią Andrzej. - Codziennie dostajemy z sądu lub z policji pisma. Fałszywych oskarżeń jest mnóstwo. Setki zgłoszeń na komendę. Aż przykro się robi czasem, ale nauczyłem się z tego śmiać. Policja przyjeżdża, kary na nas nakłada. Za nic tak naprawdę. Skargi są na krowę, która wlazła na pole sąsiada, na konie które przekroczyły rzekę i chodziły po polu z innymi końmi, a to na plakaty wiszące na płocie albo brak maseczki. Sporo jest doniesień, że mamy nielegalne dochody. A każdy widzi jak się żyje. To jak to jest? Mamy miliony według sądu i niektórych ludzi, ale nie widać jakoś pałaców - dodaje Andrzej. Rolnicy. Podlasie. Odwiedziliśmy Gienka i Andrzeja z Plutycz. Żyją skromnie, a ludzie myślą, że są bogaczamiRolnicy mają swojego prawnika. Andrzej od razu po odebraniu "poleconego" dzwoni do adwokata i czyta mu tylko kolejne paragrafy. Później razem zastanawiają się co robić. - Musimy jakoś się bronić. Ojciec już mówi, że jemu wszystko jedno, ale ja próbuję o dobre imię zawalczyć. Niektórzy naprawdę myślą, że jesteśmy bogaczami przez ten program. Czasami na nagraniach mija cały dzień, a później prace trzeba nadrabiać przy gospodarce. Ja nie ukrywam, dostajemy wynagrodzenie, ale to nie jest majątek. Nie ma czego zazdrościć - przekonuje Andrzej. Nie trudno dostrzec, że Gienek i Andrzej żyją bardzo skromnie. Ich drewniany dom wymaga remontu. Sporo pracy i pieniędzy kosztowałaby też renowacja zabudowań gospodarskich. Wiele maszyn rolniczych jest do wymiany. Zanim gospodarze wzięli udział w programie, było u nich biednie. 66-letni Gienek ma małą emeryturę. Andrzej pobiera dopłaty z UE do prowadzenia roli. To starczało "na życie". Dziś mogą sobie pozwolić na więcej, np. na budowę łazienki, której w ich domu nie ma. - Nie żałuję, że jesteśmy w programie. To też dużo dobrego nam przyniosło i doceniamy to co mamy. Tyle gości jest, nigdy nie jest nudno - mówi Andrzej z uśmiechem. - Chociaż to był przypadek, że tam się dostaliśmy do telewizji. Sołtys namówił mnie, żebym poszedł do programu "Dżentelmeni i Wieśniacy". Do niego dzwoniła telewizja, że szukają kogoś z naszej miejscowości. Miał nadzieję, że coś się ruszy w końcu w tej wiosce, jak ją w telewizji pokażą. I ja się tam dostałem, wystąpiłem - wspomina Andrzej. Po zakończeniu produkcji nie spodziewał się kolejnych wyzwań przed kamerą. Na jego drodze stanęła jednak producentka programu o podlaskich rolnikach. - Podeszła do mnie w barze "Koszarka". Zaszliśmy tam na obiad w przerwie pracy. Kierowniczka telewizji zapytała czy jesteśmy rolnikami. Dała mi wizytówkę. Zapytałem ją ze śmiechem czy wie kim ja jestem. Powiedziałem, że występowałem już w programie. Wbiła sobie w komórkę. I to jej się spodobało. Podpisaliśmy umowę - opowiada Andrzej. PRZECZYTAJ TAKŻE:Emilka Korolczuk z Laszek pochwaliła się ukochanymGienek i Andrzej współpracują z telewizją od dwóch lat. Są uznawani za gwiazdy programu. Nie mają tremy przed kamerą. Są naturalni, prawdziwi. Za to pokochało ich tysiące osób. Najważniejsze jest jednak to, że nie przejmują się tym, co gadają ludzie. Po prostu robią swoje i spełniają swoje marzenia. Pod tym względem dla niejednej osoby mogą być inspiracją. Eugeniusz Onopiuk, rolnik z PlutyczPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
nowe odcinki rolnicy z podlasia